Moje zmagania z depresją

Mała, prywatna apokalipsa…..

…to rzecz jasna nie zapowiedź , proroctwo, itp. , a w rozumieniu potocznym, wydarzenie kończące jakiś status quo naszego dotychczasowego życia. Jest też doskonałym pretekstem aby zapaść na depresję, bardzo ostatnio popularne zaburzenie, które w 2025 roku, jak twierdzą psychiatrzy będzie dotykać ok. 70 % populacji tej nieszczęsnej planety. Ale rąk nie trzeba załamywać, bo depresję da się leczyć głownie za pomocą fluoksetyny i przy udziale lekarzy w/w specjalizacji. Oprócz tego na brak zajęcia nie będą narzekać : psycholodzy, psychoterapeuci, socjolodzy, a w przyszłości antropolodzy badający ewolucję ludzkiego szaleństwa. Jeśli więc zastanawiacie się co studiować albo w co zainwestować……no cóż , wszystko jasne, nieprawdaż ??

Tematem tego blogu nie będzie jednak głownie moja mała apokalipsa, a post apokaliptyczna świadomość i będąca jej następstwem nowa tożsamość, która powstaje z popiołów. Jeśli nie dostałeś poważnego kopa od życia, to zupełnie nie zrozumiesz o co w tym chodzi. Ludzie, no przynajmniej niektórzy, siostra mojej K np. często powtarzają, że to lub tamto, to nie ich problem, że chcą być w końcu szczęśliwi i zadowoleni z życia. Szanse na taki obrót spraw są raczej niewielkie, a jeśli nawet, to zbyt długo sielanka takowa nie potrwa, bo jak śpiewał Dżem : ” …w życiu piękne są tylko chwile „.

Więc co ma najwyższy priorytet i sens w ludzkim życiu ??  Wiedza ?? Bogactwo ?? Przyjaźń ?? Miłość ?? Zdrowie ?? Rodzina ?? Niestety nie! Wszystko, to możemy utracić w jednej chwili , a jedynie pozostanie nam świadomość. Czym jest świadomość, tak dokładnie , to nie wiem ale wiem, że jeżeli cokolwiek jest w stanie przetrwać śmierć, to jest nią właśnie ona jako główny składnik duszy. Bez świadomości dusza była by tylko energią, która zresztą jest, jak już  ktoś to odkrył, niezniszczalna , a materia jest innym rodzajem jej skupienia. Z lekka , to pokręcone ale jak na razie najlepiej tłumaczy pewne zjawiska. Świadomość można więc uznać za esencję duszy ale nie tylko. Świadomość daje nam, też praktyczne korzyści. Wiecie dla czego w Polsce jest tak drogi prąd?? Bo te bałwany z PGE „..robią góry, jeziora i prąd” i jeszcze się tym chwalą w reklamach !!  Trzeba naprawdę nie mieć świadomości pewnych rzeczy, żeby upubliczniać takie informacje. Jak dostaniecie kolejny rachunek za prąd , to już będziecie wiedzieć dla czego jest tak wysoki 😉

Świadomość jest wszystkim co mi pozostało po mojej małej, prywatnej apokalipsie. Niemniej kotwicą w tej rzeczywistości jest, tak naprawdę mój trzy letni syn.  Jedyny sensowny kontrargument przeciw tzw. opcji ostatecznej, towarzyszce depresji niemal wcale jej nieodstępującej.  A tak poza tym, to depresja mnie zmieniła trwale. Zahartowała, uodporniła moje nerwy, pomogła dostrzec konieczność akceptacji tego, co nieuniknione. Co jest nieuniknione w życiu, to wiemy wszyscy: śmierć i podatki. Ten slogan wymyślili jacyś cwani bankierzy, którzy nie mając grosza przy duszy zadłużyli całą planetę, a wszystkie państwa płacą im raty własnie z podatków.  Jeśli do tej pory myślałeś, że Twoje podatki idą na zaspokojenie potrzeb budżetowych, to srogo się pomyliłeś.  Owszem jakiś procent i tam trafia ale podatki są nieodzowne w takiej , a nie innej wysokości i formie ze względu na spłatę pożyczek zaciągniętych w MFW, Banku Światowym i diabli wiedzą gdzie jeszcze. Czy, to nie wydaje się nosić znamion spisku ?? Ależ oczywiście !  Tyle tylko, że oficjalnie jakoś inaczej się, to określa.

Spisek.

Swego czasu znalazłem  na Wiki mniej więcej taką, oto definicję spisku: Spisek jest, to tajne , zazwyczaj nielegalne porozumienie grupy osób  ( spiskowców ) mającej wspólny cel.  To bardzo dobra i zwięzła definicja. Słowem kluczem jest słowo: zazwyczaj. Dlaczego ?? O tym już następnym razem. Nie mogę zarwać całej nocy……

Post a Comment