Moje zmagania z depresją

Monthly Archives: listopad 2013

Mała dygresja, przerywnik lub refleksja nie na temat ….

…. Kolejny raz mnie , to spotkało tym razem nie zrobiłem niczego złego, a pomimo, to… Dzień wstał ciepły wręcz parny, tak jak większość poprzednich. Z rana pojechałem po małe zakupy, a potem zabrałem Jania do sąsiadów, u których właśnie przebywał wnuczek, Bartuś, niemal jego rówieśnik. Chłopcy bawili się całkiem fajnie przez jakąś godzinę lub […]

Kiedy indziej….

…czyli teraz. Dogmat o „nie maniu” Boga niczym się specjalnie nie różni od dogmatów religijnych. Akceptacja tezy o nie istnieniu Boga niesie dla klasy rządzącej korzyści podobne do tych uzyskiwanych przez hierarchie religijne. Brak Boga, to brak egzystencji po śmierci, a to oznacza, że „wszyscy” będą starali się żyć tu i teraz czyli jak najlepiej. […]

Strasznie mało istotne sprawy mnie zajęły…

..przynajmniej z punktu widzenia ich ważności dla świata o całym universum nie mówiąc. Wracam więc do terapii czyli pisania. Ponieważ tyle czasu się ” leniłem „, to teraz muszę zabrać się za coś na prawdę poważnego. Tym” czymś ” będzie BÓG! Idea Boga jako fundamentu wiary jest już dostatecznie dobrze znana i nie chodzi mi […]

Minął miesiąc…..

….ale przygnieciony prozą życia nie miałem czasu, żeby coś skrobnąć. Postaram się, to dziś nadrobić tylko później, a tak w ogóle, to sądząc po ilości spamu jaki zalał skrzynkę, to chyba będę musiał wyeliminować ” Prozac” z tytułu strony, ….??